Justice Odcinek: 1-2
Justice

Justice: Odcinek 1-2

“Świat jest zgniłym miejscem. Dlatego weź się w garść. Jeśli nie będziesz mieć władzy, świat będzie cię deptać.”

Oprócz wspaniałej obsady, to nazwisko Jung Chan Mi, przyciągnęło mnie najbardziej do tej dramy. W końcu jest ona odpowiedzialna za świetne dwie produkcje, jakimi są „School 2017” i „Sassy Go Go”. Byłam ciekawa jak sobie poradzi z wyzwaniem pisania w zupełnie innym gatunku. Po seansie stwierdzam, iż jestem zaintrygowana tą brudną, toczącą się w szybkim tempie i ciekawie poprowadzoną, wciągającą historią.

Justice: Odcinek 1-2
Lee Tae Kyung

Antagonista głównym bohaterem

Podoba mi się, iż z głównego bohatera uczyniono niemoralnego, nieposiadającego skrupułów prawnika, który zrobi wszystko, byle tylko się wzbogacić. Rzadko oglądam takie typy postaci pierwszoplanowych w dramach. Owszem często pojawiają się tacy dranie epizodycznie, ale wtedy są oni rywalami bądź wrogami protagonisty. Tutaj dzięki temu czynnikowi scenarzysta ma możliwość poprowadzić historię bardziej nieprzewidywalnie niż zazwyczaj. Już jestem ciekawa rezultatu.

Zresztą o Lee Tae Kyungu mogłabym pisać całymi godzinami. Poznajemy go w jakimś podejrzanym lokalu, kiedy zostaje wezwany do sprawy. Wygląda na to, że to dla niego coś w rodzaju rutyny, choć zdarzenie wygląda poważnie. Szybko okazuje się, iż przestępstwo gwałtu i napaści popełnił syn prominentnego urzędnika. Podczas procesu stosując zawodowe triki, przedstawia napastnika jako ofiarę. W rezultacie chłopakowi wszystko uszło płazem, a kobieta zostaje oczerniona.

Te sceny były bardzo ważne i cieszę się, że przedstawiono je widzom w celu zrozumienia charakteru, zamiarów i intencji, jakimi kieruje się główny bohater. Tytułowa sprawiedliwość nie jest istotna dla Tae Kyunga. Jedynie co się dla niego liczy to wygrana w sądzie i pomnażanie majątku.

Podczas seansu nie nudziłam się nawet na chwilę. Akcja parła do przodu, odkrywając nowe wątki i tajemnicze sprawy, kryjące się za postacią prezesa Bumjung Construction – Song Woo Yonga, który współpracuje z głównym bohaterem. Wyglądają na całkiem dobrany duet. Jeden wykorzystuje geniusz drugiego, by pomóc wydostać się z śliskich spraw innym, a tym samym buduje swoją pozycję. Na razie nie odnoszę wrażenia, żeby prawnikowi ta sytuacja przeszkadzała. Wręcz przeciwnie, wydaje się on w tym nieźle funkcjonować.

Justice: Odcinek 1-2, bohater, dwie, osobowości, antagonista,
Seo Yeon Ah

Dwie odmienne osobowości

Nieco później zostaje nam przedstawiona bohaterka, którą od samego początku polubiłam – prokurator Seo Yeon Ah. Jest ona kompletnym przeciwieństwem Lee Tae Kyunga. Chyba w każdym aspekcie. Zależy jej na uczciwym procesie i sprawiedliwości, a także nie boi się zadrzeć ze swoją przełożoną, tylko dlatego, iż oskarżyła syna kogoś znanego.

Jedną z moich ulubionych scen w odcinku jest moment, w którym dochodzi do ponownego spotkania głównych bohaterów. Wiadomo, że łączą ich jakieś wcześniejsze relacje. Na pewno spotkali się oni wcześniej na sali sądowej i być może już wtedy doszło między nimi do konfliktu.

Drama posiada niesamowity klimat. Udało się to m.in. dzięki świetnie wystylizowanym kadrom oraz szybkiemu montażowi. Czasami mam wrażenie jakbym oglądała film noir, co jest z moich ust bardzo wielką pochwałą.

Mam wielkie oczekiwania po pierwszym epizodzie co do „Justice” i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Ocena: 8,5/10


Jeden Komentarz

Hej! Miło mi was powitać na moim blogu. Dopiero zaczynam, ale z przyjemnością podyskutuję z wami na przeróżne tematy.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: